Afera żyrardowska


Afera żyrardowska w encyklopedii

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Afera żyrardowska – potoczne określenie procederu polegającego na sprzedaży majątku Skarbu Państwa za ułamek rzeczywistej wartości w listopadzie 1923, a następnie wyprowadzaniu majątku zakładów wyrobów lnianych w Żyrardowie (d. Towarzystwo Akcyjne Zakładów Żyrardowskich) przez francuski zarząd przedsiębiorstwa oraz bezskutecznych działań organów państwa w latach 1923-1934. Ujawnienie afery i aresztowanie zarządu spowodowało oziębienie stosunków francusko-polskich. Winni nie zostali ustaleni, gdyż nie odbył się proces sądowy.

Tło | edytuj kod

Zakłady w Żyrardowie na przełomie XIX i XX wieku były największą tego typu fabryką w Europie, a ich powstanie stało się przyczyną zbudowania współczesnego miasta. W czasie I wojny światowej wyposażenie fabryki zostało ewakuowane w głąb Imperium Rosyjskiego, a następnie po przewrocie bolszewickim znacjonalizowane przez RFSRR, ale po wojnie, pod zarządem państwowym, przedsiębiorstwo odbudowano[1]. W listopadzie 1923 roku w okresie hiperinflacji marki polskiej akcje fabryki nabyła od Skarbu Państwa spółka należąca do francuskiego przemysłowca Marcela Boussaca[2] za cenę znacznie niższą od kosztów powojennej odbudowy przedsiębiorstwa przez Skarb. Istotą afery w transakcji żyrardowskiej 1923 było przy sprzedaży Zakładów Żyrardowskich grupie Boussaca dwukrotne niezwaloryzowanie przez Skarb Państwa (mimo hiperinflacji) inwestycji poczynionych w latach 1919-1923 przez Skarb na odbudowę Zakładów, co spowodowało straty Skarbu w wysokości ponad 2,5 mln franków szwajcarskich (99% nakładów inwestycyjnych poniesionych na odbudowę)[3]. Za straty Skarbu Państwa wynikające z transakcji sprzedaży spółki obciążany był minister przemysłu i handlu Władysław Kucharski, który ostatecznie nie został pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu w 1924, broniony przez większość sejmową Chjenopiasta (pomimo upadku koalicji rządowej). Po przejęciu Zakładów Żyrardowskich przez Boussaca nastąpił upadek przedsiębiorstwa[1]. Spółka wykazywała fikcyjne straty, by uniknąć płacenia w Polsce podatków i wypłacania dywidend grupie polskich akcjonariuszy mniejszościowych. Zyski były wyprowadzane za granicę[2] poprzez wymuszanie na przedsiębiorstwie zakupu surowców we Francji po zawyżonych cenach[4].

Afera | edytuj kod

Upadek zakładów pociągnął za sobą podupadnięcie miasta. Sprawę kryzysu w Żyrardowie nagłośniła prasa, głównie teksty Pawła Hulki-Laskowskiego. W grudniu 1934 roku aresztowany został zarząd przedsiębiorstwa. Sprawę wykorzystywała także antysanacyjna opozycja, która wskazywała na powiązania właściciela zakładów z piłsudczykowskim BBWR: członkiem ugrupowania był m.in. prezes zarządu Henryk Potocki, a senator Artur Dobiecki był zaangażowany w pomoc zakładom. Łączne straty w przedsiębiorstwie oszacowano na podstawie kontroli na 25 mln zł, co kilkakrotnie przekraczało wartość całego przedsiębiorstwa[1]. W związku z wybuchem afery i wysuwanymi przez prasę oskarżeniami popełnił samobójstwo adwokat Aleksander Lednicki.

Konsekwencje | edytuj kod

Ostatecznie winnych afery nie ustalono, gdyż nie doszło do procesu sądowego. Początkowe aresztowanie dyrekcji zakładów, w tym obywateli francuskich, wywołało jednak konflikt dyplomatyczny z Francją i doprowadziło do oziębienia stosunków dwustronnych. Za reakcję francuską uznawane jest m.in. zmniejszenie kwoty pożyczki na dozbrojenie polskiej armii. Dopiero w 1936 roku rządy obu państw wynegocjowały porozumienie w sprawie zakładów żyrardowskich. Polski rząd wykupił wówczas akcje fabryki z formalnym pośrednictwem Państwowego Banku Rolnego[1].

Zobacz też | edytuj kod

Przypisy | edytuj kod

  1. a b c d Jarosław Kapsa: Historie Jarosława Kapsy. Opowieść 26 (pol.). 2012-08-06. [dostęp 2013-07-11].
  2. a b Przemysław Waingertner: Polskie grzechy (pol.). Wprost, 2002. [dostęp 2013-07-13].
  3. Szczegółowo referował to już ówcześnie Ludwik Kulczycki: "Zakłady te [Żyrardowskie] przeszły pod zarząd państwowy na mocy dekretu rządowego z dnia 16 grudnia 1918 r. Ponieważ były skutkiem wojny bardzo uszkodzone, przystąpiono do ich odbudowy; rząd poczynił różnymi czasy inwestycje, które wyniosły 47 250 000 marek polskich, czyli, w przeliczeniu, w kwietniu 1923 r. 2 586 000 franków szwajcarskich. W drugiej połowie roku 1923 oddano te zakłady w ręce prywatne i kapitaliści, tytułem zwrotu funduszów obróconych na inwestycje, zobowiązali się zapłacić 448 000 franków – taką sumę otrzymano, gdy przeliczono powtórnie marki na franki. Była to już poważna strata dla Skarbu, ale strata na tym się nie skończyła. Na zapłacenie owego funduszu właściciele Zakładów Żyrardowskich otrzymali kredyt państwowy w wysokości 22 miliardów marek, co odpowiadać miało 448 000 franków. Lecz i tego kredytu nie zwaloryzowano. Dzięki temu rząd, jako zwrot udzielonego kredytu, otrzymał w styczniu 1924 r. 18 800 franków. (…) Po przejściach wojennych nasz przemysł niewątpliwie potrzebował odbudowy i pomoc państwa była rzeczą nieodzowną. Ale pomoc jest inną rzeczą, inną zaś rabunek grosza publicznego. Kredyt nie zwaloryzowany był bowiem takim rabunkiem." Ludwik Kulczycki, Wstęp do: Tadeusz Szturm de Sztrem, Żywiołowość w opodatkowaniu: podatek inflacyjny, Warszawa 1924 Wyd. Instytut Gospodarstwa Społecznego, s. 16-17 i 20.
  4. Andrzej Krajewski: Słabe państwo jest gorsze niż chciwe firmy (pol.). Polska The Times, 2009-03-07. [dostęp 2013-07-13].
Na podstawie artykułu: "Afera żyrardowska" pochodzącego z Wikipedii
OryginałEdytujHistoria i autorzy